Penang street art

2
558

English version – polska wersja ponizej angielskiej

We are in Penang. I didn’t have any expectations of Penang other than that I wanted a bit of civilisation – somewhere to shop for grocery and find a wider selection than eggs, chips and rice.

I only knew that George Town is part of a UNESCO World Heritage Site and that it was said to have some cool graffiti. I thought we can take it easy here and slow the pace of our travels for a whil We went to George Town in the afternoon and started strolling around the streets looking for graffiti. The afternoon sun was a killer and after some time our graffiti hunt began to drag. The girls were brave, but as often happens I began to feel guilty for hauling them around in the sun on a search for some imaginary pictures.

Bless the internet! I picked up my phone and in two minutes I had a Google Map download for “graffiti in Penang” showing all the locations of the street art. From that moment on life become much easier, and things improved with an amazing coffee shop where we had coffee and some snacks. Btw: Don’t order “tonic coffee” – unless you really want something that tastes like a mixture of tonic and coffee!

After coffee and cold water life seemed better. We found a bicycle for four for hire. The girls and my mum were ecstatic. Exploring by bicycle was crazy fun. In Malaysia people drive on the wrong side of the road which is always a bit of a challenge; and on those small roads it
seemed that if I stopped peddling even for a second, we were suddenly holding up a line of cars. Pressure!

 

 

There are a few different types of street art in George Town

– graffiti by Ernest Zacharevic – the Lithuanian artist – whose graffiti made Penang even more famous

– iron structures illustrating stories of George Town’s history

– graffiti by other artists

Over two afternoons we found almost all of George Town’s street art, not to mention two museums – the Penang 3D Trick Art Museum and the Wonderfood Museum

wersja polska 

Jesteśmy w Penang – miasto w północnej Malezji. Nie miałam żadnych oczekiwań w względem tego miejsca poza tym ze chciałam trochę cywilizacji. Chacialam pójść do sklepu gdzie bym mogła kupić coś więcej niż ryż i jajka.  

Wiedziałam ze George Town jest częścią UNESCO World Heritage Site i ze ma świetne murale. W planach było nieco zwolnić z tempem podróży wiec zarezerwowała Airbnb na tydzień i postanowiłam ze powoli będziemy zwiedzać i odkrywać to nowe miejsce.

Po południu poszlismy do George Town. Włoczylismy się ulicami szukając graffiti. Popołudniowe słońce było tak mocne ze poszukiwania murali przestały być przyjemnością, a zaczęły być katorgą. Dziewczynki jak zawsze szły dzielnie ale ja czułam się winna ciągające je za sobą w poszukiwaniu niewidocznych graffiti gdy pot sciekał mi plecach.

 

Błogosławiony internet. Wyciągnęłam z torebki mój telefon i ściągnęłam nakładkę na Google map ze wszystkimi lokalizacjami murali w Penang. Od tej chwili znajdowanie graffiti było dużo łatwiejsze. A całe zwiedzanie stało się dużo przyjemniejsze gdy znaleźliśmy coffee shop gdzie wypilam kawę a dziewczynki zjadły frytki ze słodkich kartofli. A tak przy okazji nigdy nie zamawiajcie “tonic coffee” jeśli nie chcecie pic kawy z tonikiem,

Po kawie, frytkach i innych smakołykach życie zaczęło być dużo lepsze. A nawet jeszcze lepsze gdy znalazłyśmy rowery do wynajęcia. Rower który wynajęliśmy był naprawdę specjalny – czteroosobowy. Dziewczynki i moja mama były bardzo ucieszone, może głównie dziewczyny – Babcia była nieco sceptyczna. Zwiedzanie na rowerze było super zabawa. W Malezji jeździ się po drugiej ( z mojego punktu widzenia złej) stronie ulicy co na tych wąskich ulicach było wyzwaniem. Głównie dlatego ze gdy przestałam pedałować nawet tylko na chwile zaraz za nami tworzyła się kolejka samochodów. To się nazywa ciśnienie.

W George Town mozemy znaleźć kilka typów murali.
 – graffiti wykonane przez litewskiego artystę Ernest Zacharevich – który uczynił swoimi muralami Penang jeszcze słynniejszy
 – Obrazy z drutu przedstawiające historie George Town
 – Murale wykonań przez innych artystów

W ciągu dwóch popołudni udało nam się znaleźć prawie wszystkie murale i zwiedzić 3D Trick Art Muzeum oraz Wonderfood Muzeum.

  

 

2 COMMENTS

LEAVE A REPLY